Niedrogie i kreatwyne wyspy handlowe

Centra handlowe niezmiennie od lat są ulubionym miejscem zakupów większości Polaków. Świadczą o tym niezbicie publikowane co miesiąc wskaźniki tzw. odwiedzalności tego typu placówek. To z kolei sprawia, że właściciele firm, których działalność skoncentrowana jest na klientach detalicznych, marzą o tym, by znaleźć się w gronie najemców którejś z popularnych galerii. O ile jednak własny sklep jest zazwyczaj poza zasięgiem nowych firm lub tych, które mają niewielki rynkowy staż, o tyle rozwiązanie w postaci wyspy handlowe już nie. Jakie plusy ma ten kanał dystrybucji? Główną jego zaletą jest stały przepływ klientów, dogodna lokalizacja i łatwy dojazd. Ponadto wyspa ustawiona w ciągu komunikacyjnym galerii zapewnia atrakcyjną ekspozycję towaru. W umowach najmu dotyczących tego typu stoisk wartość dodaną stanowią często także nieodpłatne reklamy w materiałach promocyjnych przygotowywanych przez centrum handlowe oraz obecność w umieszczonym na jego stronie internetowej wykazie firm. Przed podjęciem ostatecznej decyzji o współpracy z daną galerią warto negocjować wysokość czynszu. Często bowiem tę wyjściową można zbić nawet o połowę. Przygotowanie profesjonalnej wyspy handlowej to wydatek rzędu od 5 do 10 tys. złotych. Można oczywiście kupić stoisko używane, jednak w tym przypadku należy zwrócić uwagę, by nie było zanadto zniszczone. Zarządca może bowiem ze względów estetycznych nie wyrazić zgody na ustawienie takowego w centrum. Na kolejnych stronach prezentujemy przykłady zarówno klasycznych, jak i niestandardowych pomysłów na biznes na wyspie handlowej. Skupiliśmy się przy tym na inicjatywach o charakterze indywidualnym. Osobom preferującym pomysły uprzednio sprawdzone pozostaje do wyboru franczyza. Także „wyspiarska”.